Zmieniaj i Spełniaj

Zgodnie z tym co znajdziecie w moich kilku skromnych słowach w: O mnie nadal oczywiście uważam, że jeśli nadarzy się okazja to: zmieniaj i spełniaj, bo to Cię doświadcza i uczy, czyli szlifuje Twoje JA 😉

Czasami brakuje nam odwagi na podjęcie po prostu JakieJŚ…., małej… bądź dużej.., najważniejszej czy nawet ledwie istotnej w naszym życiu decyzji i liczymy na jakiś sygnał, wskazówkę albo pomoc drugiej czy trzeciej osoby. Wtedy jest nam łatwiej, bo będziemy mogli stwierdzić, kiedy coś nie wyjdzie.. no tak, mogłam jej/go nie słuchać, a wtedy byłabym już gdzieś tam daleko, mogłam się nie sugerować tą podpowiedzią z góry, bo byłabym w lepszym miejscu, osiągnęłabym więcej. Jesteśmy stworzeniami, które jednak czasem trochę lubią zwalić winę na coś lub kogoś 😉 – ja przynajmniej – przyznaję! – tak trochę mam 😉

Przy tym wszystkim jednak jakoś zawsze żyję w przeświadczeniu, że nic nie dzieje się bez przypadku, a każdy ma coś tam już zapisane i oczywiście w każdej chwili mamy prawo do jakiejś nieświadomej modyfikacji, ale każda nawet drobna sytuacja, każdy człowiek napotkany na drodze, czy słowo gdzieś tam usłyszane, jest po coś.. A czy my już to wykorzystamy, czy w porę zauważymy, czy docenimy, bądź zlekceważymy.. albo wykorzystamy najlepiej jak możemy.. ? Zawsze w ostateczności dokonamy tego sami – z podpowiedzią czy nie.. decyzja następuje w nas!

Każdego dnia podejmuję jakąś decyzję:

-wyłonić się spod tej kołdry? czy może pośpię jeszcze chwilę?

-porozmawiać z tym klientem o pogodzie? czy może o tym co słychać nowego u jego dzieci?

-przygotować dziś na obiad zupę? czy może coś bardziej skomplikowanego?

Dylematów życia codziennego jest wiele. Oczywiście powyższe pytania to jakieś drobnostki, choć mogą mieć czasem nieprzyjemne konsekwencje – jeśli zdecydujemy się np. na leniwe wstawanie bądź zadamy niezbyt wygodne pytanie tej lub innej osobie.. A każdy nasz krok to krok do budowania naszej małej historii.. historii każdego z osobna, bo kto jak nie TY sam ją tworzysz, nawet jeśli coś albo ktoś jest jej uczestnikiem.

Może i to czas na jakieś małe podsumowanie wielu ostatnich miesięcy, które przeleciały nim się obejrzałam.. miesięcy zmian, do których zmotywowało mnie właściwie nie coś a ktoś – osoba, która stanęła na “skrzyżowaniu dróg” i poddała w wątpliwość sytuację, w której się znajdowałam i wtedy zaczęło się dużo zmieniać, zmieniać czasem nawet dość drastycznie 🙂 ale z tej dzisiejszej perspektywy muszę przyznać, że te zmiany, które się wydarzały nadal przynoszą mi same profity. I tak jak wspomniałam również w O mnie nawet jeśli się potykałam i będę potykać, to zawsze będzie to dla mnie doświadczenie. Dzięki zmianom dużo zyskujemy, a pozostając przy swoich jakiś starych decyzjach niekoniecznie mamy w danym momencie rację (nawet jeśli na czas podejmowania jej była ona najlepsza jaką mogliśmy podjąć), bo po jakimś czasie zmienia się już chociażby tło, czyli inne doświadczenia – przeżyte przygody, nowe potrzeby – inne oczekiwania, które dają powody by sądzić, że coś jest nie tak.. coś nie funkcjonuje jak należy.

Oczywiście nie można popadać w skrajności i żyć aby zmieniać, bo bardzo często ludzie poświęcają coś czy rezygnują bo myślą, że tak jest łatwiej, bo mówią sobie, że będzie tylko lepiej, a później nawet jeśli się okazuje, że decyzja została podjęta zła, wmawiają sobie, że lepszej nie było. Rezygnują, poddają się, bo przecież życie jest długie i przecież jakoś to wszystko się ułoży – oczywiście czas zaciera to, o czym myśleć nie chcemy i tak tworzą się wspomnienia 😀

Przyjemnym wspomnieniom mówię TAK, a resztę można pogrzebać 😛

Także podsumowując mój poprzedni rok, miałam niezłą przeprawę, wiele przygód, ale ile teraz w tym wszystkim uśmiechu! Jestem z siebie dumna, bo dałam radę! Ha! Także i Ty – jeśli może się zastanawiasz – zmieniaj i spełniaj – Warto!

A tak na marginesie na święta za bardzo przyssałam się do czekolad 😮 no i muszę trochę się poruszać.. Zaczynam powoli.. ale obawiam się, że jak będę w tym sama, to nie potrwa to zbyt długo.. Jakieś pomysły????? 😉

Zobacz również

1 komentarz

  1. Ja też tak właśnie zawsze myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, tylko czasem pytam… dlaczego? Lepiej żeby działy się tylko te pozytywne rzeczy! Tego Ci życzę! Buziaki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*