Usuwanie ósemki – czy warto się bać?

Padło pytanie – musi paść odpowiedź, mimo że nie jest ona taka prosta.

Wiem, że wiele osób przed podjęciem decyzji o usunięciu ósemki rozpytuje wśród znajomych – czy bolało? czy długo się goi? gdzie pójść dokonać tego zabiegu? – najczęstsze pytanie jest to pierwsze. Ja też takie kiedyś zadawałam, wyszukiwałam informacji w sieci.Dzisiaj mogę sama coś na ten temat powiedzieć, bo doświadczyłam tego na własnej skórze 😮 . Z uwagi na to, że mam już nawet porównanie, bo nie tylko raz podjęłam tę decyzję, postanowiłam się podzielić i tą wiedzą, aby może w przyszłości było Wam łatwiej.

Jak już może zdążyliście poczytać, bardzo chętnie rozpisuję się na temat noszonego przeze mnie aparatu ortodontycznego. Wydaje mi się, że na ten temat napisałam już chyba wszystko – teraz czekam powoli na usunięcie aparatu, bo zaczyna mi się z nim przykrzyć i chciałabym uwolnić swoich więźniów (czyt. zęby) 😀 Im mniej czasu zostało, tym bardziej nie mogę się doczekać!

Usunięcie ósemek u mnie nie wynikało akurat ani z samego założenia aparatu ortodontycznego ani z żadnych innych pochodnych temu spraw.

Powody usuwania ósemek:

  1. Częste stany zapalne dziąsła – kiedy ósemka nie wyrośnie w pełni i dziąsło przykrywa część zęba, bardzo często zdarza się, że podczas przyjmowania pokarmu resztki jedzenia trafiają pod dziąsło, a z jedzeniem trafiają tam również bakterie. W ten sposób dochodzić może do stanu zapalnego, który może być również źródłem stanu zapalnego całego organizmu.
  2. Próchnica – kiedy dochodzi do niej w zębie mądrości i co najgorsze istnieje już nawet konieczność leczenia kanałowego, z uwagi na trudniejsze dojście do tego zęba, leczenie może być dość uciążliwe i mało komfortowe dla pacjenta.
  3. Problem ortodontyczny – ósemka stłacza inne zęby, co w konsekwencji prowadzi do krzywego zgryzu.
  4. Nieprawidłowe wyrośnięcie zęba – rosną albo krzywo, albo wrastają w policzek.

Jak widzicie powodów jest wiele, a każdy jest na tyle ważny, że nie warto się długo zastanawiać nad podjęciem decyzji.

W moim przypadku akurat powody były różne dla każdego zęba – pierwszej ósemki pozbyłam się ze względu na powód nr 1, natomiast drugą ósemkę z powodu nr 2. Zatem przejdę powoli do odpowiedzi na główne pytanie, czyli:

Usuwanie ósemki – czy warto się bać?

DOLNA ÓSEMKA – Z pierwszą ósemką  miałam niemało przygód – niestety bardzo nieprzyjemnych. Tak jak opisałam powyżej powodem do usunięcia było nieprawidłowe wyrżnięcie się zęba. Nigdy mi żaden dentysta nie powiedział, a ja też nie pytałam, ale wydaje mi się, że miejsca w szczęce niestety nie mam tak dużo i ósemki nie mają za dużo miejsca na wyrośnięcie, dlatego powstał właśnie taki problem. Zgodnie z opisem płat dziąsła przykrywał mi niewyrżniętą część zęba i niestety podczas jedzenia wszystko mi tam właziło. I co byście z tym fantem robili? Hmm.. no co weszło, musi też wyjść. I tak sobie grzebałam i grzebałam aż wygrzebałam stan zapalny. Zaczęło się od bólu a skończyło na szczękościsku i przeszywającym bólu, który doprowadzał mnie do skrajnych emocji! Ani tu jeść ani mówić (!!) a dentyści rozkładali ręce. Dostałam antybiotyk, leki przeciwbólowe, a ból nie przestawał i szczęka nie chciała się otwierać.. Natrafiłam jednak za trzecim razem (!! 😮 ) na odpowiednią dentystkę, która zaproponowała mi kilka sesji laserem stomatologicznym, który na szczęście mi pomógł i po kilku następnych dniach mogłam w końcu pożegnać się z bólem.

Już wtedy podjęłam decyzję, że usunę zęba, zresztą ta ostatnia dentystka stwierdziła, że stany zapalne mogą się powtarzać i ekstrakcja jest konieczna. Niedługo po tym zapisałam się zatem na wizytę do chirurga-stomatologa – bo do takiej osoby należy się udać i … jakby to powiedzieć 🙂 wizyty nie zapomnę!

Po pierwsze usunięcie dolnej ósemki jak dla mnie okazało się trudnym wyzwaniem, bo przede wszystkim nie była ona w całości wyrżnięta. Na fotelu spędziłam 40 minut 😮 , gdzie pani Chirurg męczyła się z usunięciem mojego diabła. Niestety duże i szybko napływające ilości krwi powodowały, że widoczność była utrudniona. I tu wskazówka dla kobiet – najlepiej zapisać się na zabieg na długo po lub na długo przed miesiączką (jedno i to samo), bo spotka Was to co mnie 😉

Sam zabieg zatem był bardzo wyczerpujący – byłam osłabiona i jak tylko trafiłam do domu to poszłam spać, czyli te pierwsze godziny, kiedy nie wolno pić ani jeść po prostu przespałam 😀 Dostałam tym razem antybiotyk i silne leki przeciwbólowe, więc byłam przygotowana, ale po tym jak już przeżyłam zabieg było już tylko lepiej ! 😀 Nie odczuwałam żadnego bólu, jednak jedzenie było utrudnione. W przypadku dolnej ósemki przy jedzeniu niestety musimy ruszać dolną szczęką, zatem wszystko nam tam „chodzi”. Co prawda miałam dziąsło zszyte, jednak mimo to musiałam uważać, aby tam nic nie pękło. Zrośnięcie się dziąsła trochę potrwało, ale efekt końcowy, czyli aktualny jest zadowalający, bo już go nie mam ok. 2 lat 😀

GÓRNA ÓSEMKA – W tym przypadku bardzo szybko podjęłam decyzję o usunięciu zęba, a powodów było kilka. Najważniejszym powodem było to, że Pani Stomatolog zauważyła w górnej ósemce ubytek i zapytała, czy leczymy, czy jednak może będę  chciała usunąć, bo zauważyła, że dolnej już nie mam. Poza ubytkiem pojawiła się sytuacja, że górna ósemka nie mając zęba, z którym by się „zgryzała” obsunęła się w dół i wystawała z szeregu 🙂 Nie było to dla mnie widoczne ani odczuwalne, ale jak sobie potem po wizycie sprawdziłam to się okazało, że faktycznie się do mnie wychylała 😉  I tak jak wspomniałam w powodzie nr 2 leczenie ubytków jest trudne w zębach tak daleko schowanych w szczęce, więc nie chciałam już leczyć zęba, a zdecydowałam się na usunięcie. Od tamtego czasu minął spokojnie rok, a nawet więcej, bo było to przed założeniem aparatu. Później kiedy już aparat założyłam i zbliża się powoli pożegnanie z aparatem, postanowiłam poddać się ekstrakcji drugiej ósemki, aby zęby w szczęce przyzwyczaiły się do braku kolegi jeszcze podczas noszenia aparatu. Obawiałam się, że po zdjęciu aparatu usunięcie ósemki może spowodować rozluźnienie atmosfery w szeregu i będzie istniało większe prawdopodobieństwo, że może ustawienie zębów się zmienić.

W tym przypadku poszło jak z płatka – decyzja była spontaniczna – zadzwoniłam w poniedziałek, a zabieg był w piątek 😮 Oczywiście musiałam się wpasować w czas, kiedy byłam trochę przed miesiączką, a no i termin do ortodonty jest dość daleki – wyzwanie było 😀 Nie powiem, że nie denerwowałam się przed zabiegiem, bo doświadczenie pierwsze było kiepskie. Z tą ósemką – jak zresztą zapewniała mnie Pani Ortodonta – było idealnie. Na fotelu spędziłam 15 minut i nawet nie zauważyłam, kiedy Pan Chirurg pozbył się mojego zęba! Naprawdę byłam super zadowolona i jestem do teraz, bo tak jak zabieg tak i po zabiegu wszystko przebiegło pomyślnie. Oczywiście pierwsze godziny były standardowo bez picia i jedzenia, ale potem było już z górki. Oczywiście uważałam aby jeść płynne produkty, ale jak wieczorem tego dnia spróbowałam zjeść coś, co należy gryźć i się okazało, że to nie boli… to wiecie co było? Następnego dnia było prawie tak jakbym w ogóle nie wyrywała poprzedniego dnia zęba 😀 😀

W ramach jasności przed każdym zabiegiem otrzymuje się oczywiście znieczulenie!! Także nie czujecie żadnego bólu, zostaje jedynie uczucie, że coś tam się robi.

Zaraz po zabiegu należy jedynie ok. 20 minut zaciskać tampon w miejscu, gdzie został usunięty ząb. Dodatkowo przy drugiej ekstrakcji otrzymałam taki oto woreczek z lodem do ochłodzenia:Usuwanie ósemki - czy warto się bać?

Poza tym ważne jest, aby w dniu, kiedy był usuwany ząb spożywać jedynie chłodne posiłki, unikać wysiłku fizycznego, który może powodować/nasilać ból bądź nasilać krwawienie dziąsła. Ja z myciem zębów po te stronie, gdzie był usunięty ząb wstrzymywałam się przez pierwsze dni, choć było to dość trudne. W zamian za to płukałam jamę ustną roztworem z wody i wody utlenionej, co zostało mi polecone przy pierwszym usunięciu i co się sprawdziło!

I oto moja historia 😀

Zdjęcia zaraz po usunięciu drugiego zęba 🙂 – trochę smutna, ale w duszy zadowolona, że już PO 😀

A na koniec miły akcent 😉 :

Nagroda

Taka oto piękna niespodziankowa nagroda, że byłam DZIELNA!! 😀 😀

Podsumowując mimo większych czy mniejszych przygód nie jest tak źle i nie warto się zastanawiać, czy boli… 😮 🙂 Wprawdzie każdy odczuwa / reaguje inaczej na tego typu zabiegi, ale mimo wszystko jest to do przeżycia i spokojnie możecie podjąć taką samą dobrą decyzję jak ja! Mi zostały jeszcze dwie ósemki i jeśli będzie taka konieczność, odwiedzę znowu Pana Chirurga – zdecydowanie tego drugiego. Bardzo ważne abyście również i Wy trafili na odpowiednią osobę, bo ma to znaczący wpływ na to, jak będziecie się czuć podczas zabiegu jak również i po! Ponadto należy przestrzegać tego, co następuje po zabiegu, czyli trzymać się wskazówek i nie wychylać się: „a może nic się nie stanie” 😉

Trzymam za Was kciukiiii 😀

Zobacz również

10 komentarzy

  1. Wcześniej miałem usuwane 3 ósemki w celu rozluźnienia uzębienia było bezproblemowo 1 dzień na proszkach przeciwbólowych i ok. Teraz usunąłem ostatnią dolną lewą .W trakcie usunięcia małe problemy bo miała zawinięte korzenie .Ciężko dentystce było ją wyrwać ale było zupełnie bezboleśnie poza dużym szarpaniem przez dentystkę szczęki dolnej. Horror zaczął się za parę godzin. Przez 4 dni proszek ibum co 4 godziny antybiotyk duomox mocniejszy płukanie szałwią rumiankiem wodą z solą zimne okłady mrożonkami i nic nie pomagało ból tak silny że chodziłem po domu nie spałem prawie .Bolała cała lewa szczęka dolna i górna ucho nawet przy oku skroń szyja lewa strona węzeł chłonny ( ale nie czułem bólu w miejscu wyrwanego zęba -dziwne ) Był to weekend majowy długi więc dentysta miał wolne . Zaraz po nim stawiłem się na fotelu powiedział że mam delikatny suchodół i trochę za mały skrzep ale profilaktycznie wyczyścił ( wyskrobał )to jakąś łyżką.Podczas zabiegu na dużym znieczuleniu dało się wytrzymać ale po nim za 30 minut myślałem ze zejdę z bólu.3 tabletki ibum co 15 minut i wróciło do normy czyli bólu który był wcześniej .
    Następne 3 dni dalej na tabletkach ibum i antybiotyku i płukaniach oczywiście tak delikatnie żeby nie wypłukać skrzepu .Starałem się przetrzymać ból ale nie mogłem bez tabletki więcej wytrzymać niż 6.5 godziny.Następna wizyta u dentystki powiedziała że goi się dobrze nie chce tam grzebać ponownie bo jest mały skrzep na suchodole. Następne 2 dni na tabletkach ibum w nocy tabletka co 7 godzin bolało ale w nocy ból jak by był do trochę mniejszy może go trochę przesypiałem bo byłem bardzo niewyspany.Byłem zrobić zdjęcie bo już myślałem że to może od któregoś zęba obok tak boli ale nic nie zostało z zęba wyrwanego wszystko dobrze z resztą zębów też .W 9 dniu będąc w aptece starsza aptekarka powiedziała że spotkała się z naderwaniem ścięgna lub mięśnia żuchwy i dała mi maść Naklofen i woltaren mocniejszą i kazała dużo masować wcierać i 3 razy dziennie aspiryna bayerowska 500. Nadmieniam że aptekarka powiedziała że aspiryna działa przeciw zapalnie i rozrzedza krew wiec nie można ją brać kilka dni po wyrwaniu gdyż może być krwotok. Wziąłem aspirynę wcierałem chyba i masowałem co 15 minut wiem że to za dużo ale nie brałem tabletek ibum i antybiotyku bo mi się już skończył.I po 3 godzinach coś niesamowitego ból jak by odciął skalpelem przestało boleć. Za 6 godzin znowu ból ale może 30 % wcześniejszego.Powtórka aspiryna i masowania z maściami co 10 minut godzina 23 w nocy nagle usnąłem nawet nie wiem kiedy i obudziłem się po 12 godzinach snu bez bólu .No może malutkie ćmienie.Jest wieczór nie wziąłem nic od rana poza maścią voltaren mogę iść spać Jezu nareszcie.Nie życzę takich 10 dni najgorszemu wrogowi.Prawdopodobnie dentystka uszkodziła szarpiąc mi dolną szczęką ścięgno lub mięsień żuchwy.Nadmienię że podczas wyrywania dopiero po kilku minutach asystentka zaczęła przytrzymywać mi dolną szczękę bo bardzo była szarpana przez dentystę. Mam nadzieje że komuś pomoże to co napisałem i nikogo nie wystraszy co idzie wyrwać dolną ósemkę .

    1. Sama czytałam Twój komentarz z wybałuszonymi oczami 😮 Ja swoje pierwsze wyrywanie też bardziej przeżyłam niż kolejne, jednak nie był to taki horror jak u Ciebie, bo tak to trzeba nazwać. Myślę, że nie każdy chirurg dentystyczny traktuje pacjenta jako pacjenta.. cóż zrobić! Ważne, że już lepiej 😉 A Twój wpis z pewnością pomoże szczególnie w tym, jak ulżyć sobie w podobnej sytuacji, natomiast miejmy nadzieję, że za bardzo nie przerazi! 😉 Życzę powodzenia wszystkim tym, którzy wybierają się na usunięcie ósemki!

  2. Ja też jestem po usunięciu dwóch ósemek ,górnej i dolnej i podobnie jak u ciebie z dolną było dużo gorzej niz z górną ,stresowałam się bardzo ,ale jak specjalista jest dobry to nie ma się czego bac!!!

  3. Wyrywanie zębów to coś strasznego ;( Też mnie to czeka, ale fajnie, że napisałaś o tym! U mnie to akurat będzie ząb u góry, więc pocieszyłaś mnie 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*