Marchewka zamiast Grześka

Do Grześków może nie od zawsze miałam słabość, ale jakieś parę ładnych lat na pewno się uzbiera. Domyślam się, że i u Was znajdzie się coś, czego nie potraficie sobie odmówić. Moja słabość ostatnio jednak przybrała na mocy i pochłaniałam Grześki w takiej ilości, że przybyło tu i ówdzie, dlatego nie bez powodu jest teraz marchewka zamiast Grześka 😛

Continue Reading

Nowe spojrzenie *

… i tak nie wiadomo od czego zacząć po tak długim czasie, bo od ostatniego wpisu minęło parę miesięcy. Zdarza się, że po tak długiej przerwie trudno wrócić na wcześniejszy tor, bądź nawet podążać równoległym, bo tym samym nie zawsze mamy taką możliwość czy też chęć..

Continue Reading

No to jazda!

Na wszystko przychodzi odpowiedni moment – tak jak zimą wychodząc z domu zamiast klapek wkładamy kozaki bądź inne ciepłe buty, bo wiemy, że w innym przypadku odmrozimy sobie stopy, tak w danym momencie podejmujemy jakąś inną decyzję wiedząc, że inna bądź jej brak będzie skutkowała negatywnym lub mniej zadowalającym skutkiem. No to jazda!

Continue Reading

Hu! Ha! Zima!

Hu! Ha! wielkimi krokami nadchodzi zima! 😀 Jeszcze chwilę temu wydaje mi się, że był pierwszy dzień jesieni, a od kilku dni można zauważyć oznaki ziiiiimy 😮 Jestem pewna, że potwierdzicie!

Continue Reading