Marchewka zamiast Grześka

Do Grześków może nie od zawsze miałam słabość, ale jakieś parę ładnych lat na pewno się uzbiera. Domyślam się, że i u Was znajdzie się coś, czego nie potraficie sobie odmówić. Moja słabość ostatnio jednak przybrała na mocy i pochłaniałam Grześki w takiej ilości, że przybyło tu i ówdzie, dlatego nie bez powodu jest teraz marchewka zamiast Grześka 😛

Czytaj dalej →

Nowe spojrzenie *

… i tak nie wiadomo od czego zacząć po tak długim czasie, bo od ostatniego wpisu minęło parę miesięcy. Zdarza się, że po tak długiej przerwie trudno wrócić na wcześniejszy tor, bądź nawet podążać równoległym, bo tym samym nie zawsze mamy taką możliwość czy też chęć..

Czytaj dalej →

Falba-Plis

Coraz więcej na sklepowych wieszakach plis i falban i mimo, że początkowo dość ostrożnie podchodziłam do tego rodzaju wygibasów to na dzień dzisiejszy jestem pod wrażeniem falba-plis 🙂

Czytaj dalej →